CZARNY CHARAKTER


CZARNY CHARAKTERW dzisiejszym kinie akcji nie ma już wyraźnego podziału na postać dobrą i złą. Główny czarny charakter może być w rezultacie dobrą osobą, zmuszoną nieraz przez życie do popełniania przestępstw, z kolei jego wróg – osoba, która chce go powstrzymać zdaje się być jego wyraźnym przeciwieństwem. Często pijany, niechlujny z kryminalną przeszłością, brutalny i bezkompromisowy. Zabieg ten chyba miał na celu przybliżenia do prawdziwego życia, aby pokazać, że nie ma ludzi idealnych. Jakkolwiek śmiesznym wydaje się, że człowiek, który zabił w swoim życiu więcej osób niż zginęło na Drugiej Wojnie Światowej, nagle staje po stronie sprawiedliwości, a nawet ryzykuje dla niej swoje życie. Przy tym nie wstydzi się swojej hipokryzji, od czasu do czasu nawiedzą go tylko wizje zbrodni, które popełnił, nie dając mu zasnąć. Tak więc okazuje się, że obrońca uciśnionych jest prawy tylko w danym okresie, w którym toczy się akcja. Dlaczego więc wsadzać do więzienia kogoś, kto czynił zło, a pozwolić świętować osobie, która w przeszłości tego zła uczynił o wiele więcej? Czy temu „złemu” daje się szanse naprawienia pod koniec swoich błędów? Zakładam, że tylko w nielicznych przypadkach w drugiej części filmu.